Trwają prace nad nową wersją naszej strony. Część elementów może chwilowo działać nieprawidłowo. Przepraszamy za utrudnienia i dziękujemy za wyrozumiałość.

Martyna Młynarczyk

Martyna urodziła się jako ekstremalnie skrajny wcześniak, czego konsekwencją jest mózgowe porażenie dziecięce (MPD) pod postacią hemiplegii prawostronnej. Mimo codziennych wyzwań związanych z niepełnosprawnością od lat aktywnie walczy o swoją sprawność, samodzielność i niezależność.

W styczniu 2023 roku doszło dodatkowo do uszkodzenia nerwu strzałkowego i piszczelowego prawej kończyny dolnej, co znacząco pogorszyło jej stan zdrowia i utrudniło codzienne funkcjonowanie. Pomimo regularnej rehabilitacji i leczenia nie udało się odzyskać oczekiwanej sprawności, a problemy z poruszaniem się nadal wpływają na jej codzienne życie.

Obecnie Martyna potrzebuje środków na operację, która daje szansę na poprawę funkcji prawej nogi, zwiększenie samodzielności oraz ograniczenie skutków doznanych uszkodzeń. Każde wsparcie przybliża ją do realizacji tego celu i daje nadzieję na lepsze funkcjonowanie w przyszłości.

Mam na imię Martyna. Urodziłam się jako ekstremalnie skrajny wcześniak, i choć to zdanie brzmi jak coś, co zamknęło moje możliwości jeszcze zanim zdążyłam zacząć żyć, ja od zawsze walczyłam o każdy krok naprzód. Konsekwencją wcześniactwa jest mózgowe porażenie dziecięce (MPD) pod postacią spastycznej hemiplegii prawostronnej, z którym żyję od urodzenia.

Mimo tego skończyłam szkołę, zdobyłam zawód elektroradiologa i pracowałam w nim
z dumą. Dziś mam 25 lat, aktywnie studiuję psychologię i rozwijam się, bo nie znam innego sposobu na życie niż pójście do przodu.

Ale ostatnie lata były dla mnie wyjątkowo trudne.

Co się stało?

W 2023 roku doszło u mnie do poważnego urazu – uszkodzenia nerwu strzałkowego prawej nogi. To był początek spirali zdarzeń, która odwróciła moje życie do góry nogami.
Przez ostatnie trzy lata regularnie chodziłam na rehabilitację, robiłam wszystko, co mi zalecano, wierzyłam w proces i starałam się w tym wszystkim nie poddawać. Mimo wysiłku
i poświęcenia, zarówno mojego, jak i moich bliskich, stan mojej nogi zamiast się poprawiać, to niestety się pogorszył. Doszło do kolejnych uszkodzeń nerwu strzałkowego (łącznie trzykrotnie) oraz do pogorszenia stanu stawu kolanowego. Czasem mimo najszczerszych chęci i regularnej pracy, ludzkie ciało, w tym regeneracja nerwu, rządzą się swoimi prawami
i nie zawsze odpowiadają na leczenie tak, jak wszyscy by sobie życzyli.

Dziś mój stan wygląda następująco, zgodnie z dokumentacją medyczną wystawioną przez specjalistów z Paley European Institute w Warszawie:

  • Trzykrotnie uszkodzony nerw strzałkowy prawy – kluczowy problem
  • Stopa opadająca po stronie prawej – zniesiona selektywna kontrola ruchu
  • Zaburzenia czucia w obrębie prawej kończyny dolnej
  • Przykurcz zgięciowy stawu kolanowego prawego
  • Wtórny zespół bólowy biodra i ścięgna Achillesa
  • Nieprawidłowy wzorzec chodu

Jak wygląda moje codzienne życie?

Mieszkam na 4. piętrze, bez windy. Każde wyjście z domu to dla mnie wyzwanie, które wymaga planowania i sił, których często po prostu nie mam.
Nie jestem w stanie długo stać, chodzić ani siedzieć. Nie mogę chodzić na zakupy tak, jak robią to wszyscy. Sprzątanie, gotowanie, podstawowe czynności dnia codziennego – to rzeczy, przy których potrzebuję pomocy. Jestem aktywna maksymalnie przez 4 godziny dziennie, zanim ból i przeciążenie kończyny stają się zbyt duże. Przekroczenie tego limitu nie jest kwestią siły woli – grozi potykaniem się, upadkami a w konsekwencji możliwością pogłębienia już i tak poważnych problemów.
Musiałam odejść z pracy, którą kochałam. Nie jestem w stanie pracować przez 8 godzin, funkcjonować jak pełnosprawny pracownik. To nie jest wybór, to jest moja rzeczywistość.
Obciążam swoich rodziców, finansowo i swoją obecnością, bo potrzebuję opieki i wsparcia każdego dnia, czego na pierwszy rzut oka może po mnie nie być widać. Mimo że mam 25 lat i marzyłam o tym, żeby być samodzielna.

Dlaczego ta operacja?

Specjaliści z Paley European Institute, jednej z niewielu placówek w Polsce z doświadczeniem w tego typu zabiegach, zakwalifikowali mnie do leczenia operacyjnego. Plan leczenia obejmuje:

  1. Neurolozę – chirurgiczne uwolnienie nerwu strzałkowego z ucisku struktur łącznotkankowych i powięziowych w okolicy głowy kości strzałkowej
  2. Podanie toksyny botulinowej śródoperacyjnie, aby obniżyć napięcie nadreaktywnych mięśni
  3. Seryjne gipsowanie po zabiegu z zastosowaniem gipsów korygujących
  4. Intensywną fizjoterapię – około 3 tygodnie, 5 dni w tygodniu, 2 godziny dziennie

Zabieg jest wstępnie zaplanowany na pierwszą połowę sierpnia 2026 roku. Czasu jest mało, a pierwsze koszty pojawią się wcześniej.

O czym marzę?

Nie marzę o wyczynach sportowych ani o wielkich przygodach. Marzę o rzeczach, które większość ludzi robi bez zastanowienia.
Chcę wrócić do pracy i sama się utrzymywać. Chcę uczestniczyć w zajęciach na studiach bez liczenia, ile sił mi zostało na drogę powrotną do domu. Chcę posprzątać bez większego problemu mieszkanie, zrobić zakupy, zejść po schodach i nie płacić za to bólem przez następne dwa dni. Chcę zdać prawo jazdy.

Chcę po prostu żyć. Normalnie, samodzielnie, na własnych warunkach.

Ile potrzebuję i na co?

Zgodnie z kosztorysem wystawionym przez Paley European Institute, całkowity koszt leczenia wynosi 49 870 zł. Do tej kwoty doliczamy spodziewane koszty ewentualnych dodatkowych procedur, dalszej rehabilitacji oraz nieprzewidzianych kosztów medycznych.

Cel zbiórki: 70 000 zł

PozycjaKwota
Materiały medyczne6 255 zł
Zabieg operacyjny33 115 zł
Fizjoterapia (seryjne gipsowanie, 3 tygodnie)10 500 zł
Rezerwa na dodatkową rehabilitację i nieprzewidziane koszty~20 000 zł

Dlaczego proszę o pomoc?

Nie jest mi łatwo prosić. Przez całe życie walczyłam o to, żeby nie być ciężarem dla rodziców, dla systemu, dla kogokolwiek. Ale sama nie dam rady. Moja rodzina robi, co może, ale ta kwota przekracza nasze możliwości.

Jeśli możesz wpłać choć symboliczną kwotę. Jeśli nie możesz – udostępnij ten link. Każda złotówka i każde udostępnienie przybliża mnie do operacji, która może dosłownie postawić mnie na nogi.

Dziękuję Ci z całego serca.

Martyna


Nr konta 94 1240 1503 1111 0011 3393 5698
Tytuł przelewu: Darowizna dla Martyny Młynarczyk

Operacja, która może zmienić moje życie – zbieram na zabieg neurologiczno-ortopedyczny w Paley European Institute
23 555 zł z 70 000 zł
34% celu 134 darczyńców
Przekaż 1,5%: KRS 0000812061 CEL SZCZEGÓŁOWY: Martyna Młynarczyk