Nazywam się Kazimierz, przez większość życia byłem aktywnym, samodzielnym człowiekiem. Przez 26 lat pracowałem jako górnik. Lubiłem swoją pracę, a po niej cieszyłem się każdą chwilą z rodziną. Moją pasją były wycieczki po Polsce, nawet te krótkie – jeden dzień wystarczał, by zobaczyć coś pięknego.
Nie sądziłem, że w jednym momencie wszystko się zmieni.
We wrześniu 2023 roku miałem wypadek – spadłem z budynku gospodarczego na beton. Diagnoza: uraz rdzenia kręgowego. Nogi przestały mnie słuchać. Dla kogoś, kto całe życie był w ruchu, to cios, którego nie sposób opisać.
Przeszedłem operację, potem rehabilitację na NFZ. Poruszam się na wózku, próbuję chodzić przy balkoniku. Nie tracę nadziei, codziennie walczę, bo wiem, że mam jeszcze wiele do przeżycia i zobaczenia.
Rehabilitacja działa, ale musi być kontynuowana – systematycznie, profesjonalnie, intensywnie. Niestety, to są ogromne koszty, których sam nie udźwignę.
Dlatego zwracam się do Was z ogromną prośbą – o pomoc.
Każda złotówka – to dla mnie szansa na powrót do sprawności. Na godne, niezależne życie.
Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy postanowią mnie wesprzeć.
Kazik
