Janek 26 marca 2013 roku został znaleziony nieprzytomny w domu. Po długiej reanimacji został przewieziony do szpitala i przez dwa tygodnie, stan Jasia był zagadką. Na OIOM-ie oddychał za niego respirator, a rodzina czekała na wybudzenie. Gdy tylko odstawiono respirator, wyszły na jaw wszystkie zniszczenia, jakie dokonały się w mózgu Janka. Jasio wymaga opieki całodobowej, jest w śpiączce, ma porażenie czterokończynowe i padaczkę.
Nr konta 94 1240 1503 1111 0011 3393 5698
Tytuł przelewu: Darowizna dla Jana Sawickiego


